Decydując się na posiadanie doga, musimy pogodzić się z faktem, że kwestia jego wyżywienia będzie przedmiotem
niekończących się dywagacji krewnych i znajomych i nieustannych zapytań również obcych osób typu, a ile to ten
pies je.
Pytania bywają skonkretyzowane i żądanie informacji o ilości wiader pożywienia pochłaniających przez
naszego pupila. Przyjdzie nam wysłuchiwać komentarzy o istotnym przyczynianiu się do głodu w krajach trzeciego świata,
oraz wysłuchaniu sugestii o większej użyteczności przyjęcia na wychowanie gromadki osieroconych dzieci, względnie o
wyższej efektywności gospodarczej podjęcia trudu chowu trzody chlewnej. Wysłuchanie tych wypowiedzi,
to nieunikniony los każdego dogarza i należy go po prostu znosić w pokorze.
Jest faktem, że każdy dog je
niemało i tak właśnie być powinno. Należy zdać sobie sprawę, że szczenię doga rodzi się z wagą ok. 60 - 80 dkg,
a w wieku roku powinno ważyć ok. 50 - 60 kg, a więc w tym okresie następuje około 100 krotny przyrost wagi.
Tak szybki rozwój występuje w przyrodzie rzadko. Wystarczy uzmysłowić sobie, że waga człowieka przyrasta ok. 20 razy
na przestrzeni 20 lat.
W większości zwierząt różnica pomiędzy noworodkiem a osobnikiem jednorocznym są
nieporównywalnie mniejsze.
Przy tym dog rozwija się w tak szybkim tempie, musi uzyskać postać harmonijną, sylwetkę szlachetną,
czego nikt nie oczekuje od zwierząt gospodarczych. W przyrodzie nic nie ginie, ale też nie powstaje z niczego.
Dog, jak każde inne zwierzę, może rozwijać się prawidłowo tylko wówczas, gdy otrzyma w pożywieniu odpowiednią ilość
wszystkich substancji do tego rozwoju niezbędnych.
Potencjalne możliwości rozwoju szczenię ma "zapisane" w genach odziedziczonych po przodkach. Ale ten zapis
w genotypie nie będzie miał możliwości ujawnienia się, jeśli organizm nie otrzyma odpowiedniego pożywienia.
Szczenię przybywa na wadze mniej więcej 1 kg tygodniowo lub nawet nieco więcej. Rzeczą normalną jest spadek wagi w
pierwszych dwóch - trzech dniach po porodzie, następnie jednak powinien następować systematyczny dość szybki przyrost
wagi. Szczenię 6-cio tygodniowe powinno ważyć ok. 6 kg, ale bardzo często dobrze odchowane waży 8 - 10 kg. Przyrasta
więc co najmniej 10-ciokrotnie w stosunku do wagi urodzenia.
Tak szybki rozwój nakłada na właściciela szczególne
obowiązki. Nawet krótkotrwałe zaniedbanie, brak właściwego odżywiania w stosunkowo niedługim okresie czasu może
spowodować nieodwracalne skutki w rozwoju naszego podopiecznego. Z punktu widzenia hodowcy, najmniej obciążające są
pierwsze 3 tygodnie życia szczeniąt.
W tym okresie suka wykonuje praktycznie wszystkie czynności związane z
pielęgnacją, a jej pokarm jest w pełni wystarczający. Należy jedynie pamiętać, aby szczególnie w przypadku suk
niedoświadczonych przez pierwsze 2 -3 doby po porodzie zapewnić stały nadzór nad suką, która może przygniatając
szczenię spowodować nawet jego śmierć. No i oczywiście trzeba zapewnić suce dużo wartościowego pokarmu i picia.
Warto tu polecić tzw. bawarkę, czyli delikatną herbatę z dodatkiem mleka. Gdy szczenięta osiągną trzy tygodnie,
a przy licznych miotach nawet wcześniej, mimo że suka ma dużo pokarmu trzeba rozpocząć dokarmianie.
Liczny miot ( powyżej 6-ciu szczeniąt ) to dodatkowe obowiązki hodowcy również w okresie karmienia przez sukę.
Powinien on bacznie obserwować szczenięta. Jeśli zauważy, że niektóre wolniej przybywają na wadze, pomagać im
w dostawaniu się do sutek dających najobfitszy pokarm. Bez interwencji hodowcy zróżnicowanie szczeniąt
będzie się pogłębiało, mniejsze a więc i słabsze szczenięta będą odpychane przez dorodniejsze rodzeństwo, będą
otrzymywały mniej pokarmu i coraz bardziej słabły, interwencja hodowcy może zapobiec takim nieprawidłowościom.
Dokarmianie powinniśmy rozpocząć w momencie gdy jeszcze suka w pełni zaspakaja głód swoich potomków, bo też z
pierwszych posiłków "serwowanych" przez hodowcę szczenięta głodu raczej nie zaspokoją.
Jest bowiem rzeczą normalną,
że zanim zrozumieją na czym polega proces samodzielnego jedzenia, większość potrwa zostanie rozchlapana i znajdzie
się na całej powierzchni ciała małych głodomorów. Dokarmianie zaczynamy od delikatnych potraw mlecznych.
Najlepiej sprawdzają się w tym celu kaszki błyskawiczne, mogą być o smaku owocowym np.: bananowym, malinowym,
pomarańczowym. Można również podawać kaszę manną na mleku. Należy jedynie pamiętać, że wszystkie potrawy mleczne
dla szczeniąt powinny być przygotowane na mleku chudym. Podanie mleka tłustego może spowodować sensacje żołądkowe.
Na początek podajemy pokarm rzadki, gdy szczenięta opanują technikę jego spożywania, co na ogół następuje dość szybko,
stopniowo zagęszczamy.
Mniej więcej w 4 tygodniu życia możemy zacząć podawać mięso. Na początek mieloną wołowinę,
później mięso w kawałkach. W wieku 4 tygodni suka na ogół jeszcze karmi szczenięta, ale jej pokarm jest już daleko
niewystarczający dla ich potrzeb i główną rolę wyżywienia odgrywa pokarm podawany przez hodowcę. W wieku ok. 6-ciu
tygodni suka zaprzestaje karmienia, a jeśli nawet pozwala od czasu ssać szczeniętom, zanikający już pokarm, nie ma
to praktycznie znaczenia dla ich wyżywienia. Gdy szczenięta jedzą chętnie mięso co z reguły następuje już po jego
dwu-trzykrotnym podaniu, należy wprowadzić urozmaicenie jadłospisu podając mięso z kurczaka, gotowane ryby bez ości,
twarożki, ryż, makaron i stopniowo jarzyny, które zresztą są zresztą przyjmowane z najmniejszym entuzjazmem i hodowca
powinien wykazywać sporo pomysłowości w takim ich przygotowaniu i zmieszaniu z potrawami bardziej ulubionymi,
by małym spryciarzom nie udało się wyłowienie co smaczniejszych kęsków, pozostawienie tak przecież zdrowych jarzyn
na dnie miski. A z pewnością tak właśnie będą starały się postępować. Sześciotygodniowe szczenięta powinny otrzymywać
5 -6 posiłków dziennie. Pokarm najlepiej podawać w wydłużonych, stosunkowo wąskich pojemnikach, tak aby utrudnić
szczeniętom zażywanie w nich kąpieli.
Pojemników stawiać tyle, aby z każdego korzystały 2 - 3 szczenięta. Hodowca powinien nadzorować przebieg posiłków,
interweniować w przypadku nadmiernych awantur pomiędzy szczeniętami. Należy również uważać, by łakomstwo nie
wzięło góry nad miłością macierzyńską suki, i by nie wyjadała szczeniętom ich pokarmu.
Po opisanym wyżej systemie
żywienia, który możemy nazwać tradycyjnym, należy pamiętać, że praktycznie nie ma możliwości takiego doboru potraw,
by zaspokoić w pełni potrzeby małych dogów na witaminy i substancje mineralne, a w szczególności wapno i jego związki.
Dlatego bezwzględnie należy pozostawać w stałym kontakcie z lek. wet. uzgadniać z nim podawanie witamin a
w szczególności A i D3 oraz związki wapnia.
Obecnie zarówno witaminy jak i wapno są dostępne na rynku w tak wielu
różnych postaciach, że próba określenia dawkowania w ramach niniejszej pracy mogłaby jedynie spowodować szkody przy
samodzielnym ustalaniu dawkowania przez hodowcę. Ta obfitość rynkowa pozwala hodowcy również na wybór mniej
kłopotliwego karmienia gotowymi karmami. Występują one w różnych postaciach począwszy od sztucznego mleka dla
szczeniąt używanego w przypadku niemożliwości karmienia przez sukę, przez różnego rodzaju pokarmy puszkowe i
suchą karmę.
Praktycznie od samego początku dokarmiania szczeniąt można korzystać z suchej karmy, z tym że
przynajmniej na początku należy podawać ją po namoczeniu. Większość hodowców nawet zdecydowanych na karmienie
suchą karmą przynajmniej dla szczeniąt dodaje nieco mięsa, co na ogół zwiększa chęć spożywania. Należy jednak pamiętać,
iż suche karmy aczkolwiek wyglądają podobnie ,mają bardzo zróżnicowany skład i przeznaczenie.
Dog może znakomicie rozwijać się karmiony suchą karmą pod warunkiem jednak iż będzie to karma wysokiej
jakości i jej rodzaj będzie wybierany zgodnie z wiekiem psa. Praktycznie wszystkie firmy produkują różne rodzaje karm
przeznaczone dla małych szczeniąt,
często z podziałem na karmę dla szczeniąt ras dużych, średnich i małych, karmę dla starszych szczeniąt również
z podobnym rozróżnieniem, dla psów pracujących, suk ciężarnych i karmiących i tzw. karmę bytową dla psów dorosłych,
nie ponoszących znacznego wysiłku. Są również specjalne karmy dla psów starszych, są karmy dietetyczne dla
psów z zaburzeniami pracy nerek, wątroby, itd.
Ustalenie receptur poszczególnych karm to efekt pracy sztabu
naukowców,
jeśli więc chcemy korzystać z ich dorobku i karmić psa suchą karmą, czyńmy to zgodnie z przeznaczeniem tej karmy,
dobierając odpowiednią do wieku psa, jego wielkości, a w starszym wieku również dolegliwości.
Można więc od
samego początku karmić szczenię doga suchą karmą przeznaczoną dla szczeniąt dużych ras. Należy jednak od razu
zaznaczyć, że dobre karmy, szczególnie dla szczeniąt i młodych psów nie są tanie, natomiast korzystanie z karm
tańszych, a tymi są z reguły karmy przeznaczone dla prowadzących spokojny tryb życia psów dorosłych, nie zapewni
szczenięciu prawidłowego rozwoju. Jeśli natomiast żywimy psa odpowiednią suchą karmą dawkowaną zgodnie ze wskazówkami
producenta, nie tylko nie ma potrzeby podawania dodatkowo witamin i preparatów wapniowych, ale nawet takie
samodzielnie uzupełnianie pokarmu może odbić się ujemnie na zdrowiu psa. Każde przedawkowanie witamin
pociąga za sobą negatywne, często bardzo dolegliwe konsekwencje.
Dla osób zdecydowanych na karmienie suchą karmą, ewentualnie karmą puszkową, zalecenia są
bardzo proste: dobierać karmę ściśle wg. jej przeznaczenia i właściwości naszego psa, oraz ściśle stosować się
do zaleceń producenta.
Znacznie bardziej skomplikowane jest żywienie tradycyjne. Już 6-cio tygodniowe szczenię powinno jadać
wszystko to co jada pies dorosły, a więc mięso surowe, gotowane, gotowane ryby, biały ser, makaron
ewentualnie pieczywo. Na ogół jako typową karę dla psów uznaje się kaszę. Jednak dogi bardzo często mają trudności
z jej trawieniem. Pies będący potomkiem zwierząt mięsożernych, a stosunkowo krótki przewód pokarmowy, wystarczający
dla strawienia i wchłonięcia potraw mięsnych, a nie zawsze wystarczający przy potrawach roślinnych.
Dlatego wszystkim psom kasza winna być podawana mocno rozgotowana. Jednak wiele dogów nie trawi kasz niezależnie
od stopnia ich rozgotowania i zjedzenie kaszy powoduje sensacje żołądkowe. Dlatego większość hodowców korzysta
w żywieniu z makaronów, szczególnie że można nabyć stosunkowo niedrogi makaron dla psów i to tak przygotowany,
że nie wymaga gotowania. Wbrew dość powszechnym przekonaniu, zarówno dla psów dorosłych jak i
starszych szczeniąt niewielką wartość odżywczą ma mleko. Zawiera ono rzeczywiście bardzo wiele
cennych substancji, ale są one rozpuszczone w bardzo dużej ilości wody. Gdyby więc chcieć zaspokoić potrzeby
doga mlekiem, musiałby wypijać nieprawdopodobne ilości co oczywiście odbiłoby się na jego zdrowiu.
Dlatego zarówno dla starszych szczeniąt jak i psów dorosłych mleko może stanowić jedynie dodatek do bardziej
wydajnego pożywienia. Przykładowo bułka zalana mlekiem, to posiłek szybki w przygotowaniu i wystarczający dla psa
na poranne śniadanie, gdy jego organizm nastawiony jest na kontynuowanie spokojnego snu, przerwanego naszą krzątaniną
związaną z wyjściem do pracy lub szkoły. Szczenię 6-cio tygodniowe, jak była o tym mowa powinno
być karmione 5 - 6 razy dziennie a następnie stopniowo ilość posiłków zmniejszamy.
Przy każdym
posiłku należy umożliwić najedzenie się szczenięcia do syta. Przy spełnieniu tego warunku szczenię
samo będzie w miarę dorastania redukowało ilość posiłków.
Większość hodowców karmi dorosłe dogi 2 razy dziennie.
Jeden lżejszy posiłek rano i główny wieczorem. Pożywienie doga w okresie wzrostu powinno składać się w 50% - 60% z mięsa, którego ilość u psa dorosłego można ograniczyć do 30%. Na równi z mięsem należy traktować ryby, które można podawać jedynie ugotowane i pozbawione ości. Dla szczeniąt i młodych psów cennym dodatkiem są kości, szczególnie cielęce i wszelkiego rodzaju chrzęści. Kości wieprzowe na ogół zawierają zbyt dużo tłuszczu i ich podanie może spowodować zaburzenia żołądkowe. O tym, że nie należy podawać kości z drobiu wiedzą już chyba wszyscy.
Dla psa szkodliwe są wszelkie przyprawy, łącznie z solą. Pokarm powinien być nie solony, a jeśli serce nam się kraja na myśl, że serwujemy naszemu pupilowi takie mdłe potrawy - osolmy minimalnie. Smaku innych przypraw najlepiej by pies nie znał w ogóle. Tym samym nie można traktować jako pokarm wszelkich kaszanek, pasztetów i innych wędlin. A już w żadnym wypadku nie można podawać wędlin, których świeżość budzi wątpliwości.
Psy na ogół chętnie bez negatywnych skutków jedzą niezbyt świeże mięso, o ile tylko nie było przechowywane w hermetycznych pojemnikach bez dostępu tlenu. Natomiast nawet lekko nieświeża wędlina, może być powodem bardzo poważnego zatrucia.
Pies jest wprawdzie zwierzęciem mięsożernym, szczególnie i psa młodego mięso powinno być pokarmem dominującym, ale nie należy z tego wyciągać wniosku, że idealnym byłoby żywienie psa samym mięsem. Przeciwnie taka dieta przyjmowana zresztą przez psa z dużym zadowoleniem musi prowadzić do fatalnych rezultatów. Karmienie głównie mięsem, które zawiera znaczne ilości fosforu, rychło spowoduje niedobór wapnia, co u szczeniąt wywoła kulawiznę, bolesność kości, zahamowanie wzrostu a nawet samoistne załamanie kości.
U starszych psów pierwszymi komplikacjami będzie choroba przyzębia, obluzowanie zębów i wypadanie. Tak więc w żywieniu psów należy zachować różnorodność pokarmów i ich odpowiedni dobór. Wszelka jednolitość żywienia wywoła negatywne konsekwencje, których w przypadku młodego doga często nie da się całkowicie usunąć.