|
DOŻY "BIZNES"
A. Sroczyńska
Ostatnio w telewizji i prasie możemy się zetknąć z teoriami na temat ukrytych
przed urzędem skarbowym dochodów z hodowli psow . Z tego powodu chciałabym
poruszyć ten nieszczęsny dla nas hodowców temat . Wielokrotnie wyczerpani
fizycznie i finansowo odchowywaniem miotu szczeniąt dostajemy telefon
od teoretycznego "nabywcy" -co to ? , -po ile ? , -dlaczego
tak drogo ? i ile można utargować ?
Tak bardzo chcemy usłyszeć pytania dotyczące tego czy nasz pies ma dobry
rodowód , jakie osiągnięcia wystawowe ,,jaki ma charakter i dlaczego poświęcamy
nasze życie dla tej właśnie rasy .
Ludzie ! Przecież większość z nas robi to dlatego , że to kocha i ma swego
rodzaju nałóg . NIE dla zarobku , a na dodatek nie tylko na tym nie zarabiamy
, ale niejednokrotnie musimy pracować po godzinach i szukać różnych innych
źródeł aby jak to się niektorym wydaje ten "biznes " utrzymać
.
W Hodowlach , w ktorych psy mają mniej lub bardziej liczące się osiągnięcia
wystawowe , należy pamiętać , że aby je zdobyć nawet z najpiękniejszym
psem należy pojechać na wiele wystaw zarówno polskich jak i zagranicznych
. To nie są tylko opłaty za uczestnictwo w wystawie wahające się od 60
PLN za wystawę krajową do 500 PLN za wystawę światową , ale rownież koszty
podróży ( tzn. opłaty za benzynę , ubezpieczenia , przeglądy samochodu
, hotele , posiłki ) . A co z wyżywieniem i utrzymaniem naszych psów ,
które niejednokrotnie są większe od nas , wlaścicieli ?
Hodowca , ktory stara się mieć piękne szczenięta i decyduje się na krycie
zagraniczne , musi zawieźć swoją suczkę czasem bardzo daleko , zapłacić
za to z góry i nikogo nie interesuje jakie będą efekty takiego krycia
. To czy urodzą się szczenięta , jakie i ile to tylko ryzyko hodowcy ,
a jak wiadomo w naturze nie ma nic pewnego . Dodać tu należy , że ceny
za szczenięta w Polsce są średnio 2- lub 3-krotnie niższe niż na zachodzie
. Oczywiste jest , że tak jak we wszystkich dziedzinach życia zdarzają
się przypadki daleko odbiegające od ideałów . Są ludzie , którzy powinni
mieć miano producentów , a nie hodowców . To oni nie myśląc w żaden sposób
o poprawianiu rasy ( a właśnie to powinno być celem hodowli ) , kryją
swoje suczki , które zrobily papiery hodowlane lub czasem też nie , pieskiem
, ktory nie ważne jaki , ale za to blisko i daje liczne mioty , a jego
wlaściciel to dobry kolega . Sprzedają szczenięta odchowane na makaronie
( bo przecież taniej ) i nie ważne gdzie ( bo co to za różnica skoro za
tak atrakcyjną cenę ) . Tylko należy zadać sobie pytanie czy warto kupić
takie szczenię , od takiego hodowcy ? (...)
Jeśli nie jesteśmy hodowcami i niewiele wiemy na ten temat to lepiej wysterylizować
swoje zwierzę , to na pewno nie zaszkodzi , może przedłuży życie , a człowieka
pozbawi kłopotów dotyczących : cieczek , ciąż urojonych , guzów sutków
, ropomacicza , niechcianych szczeniąt i uciekających psów . należy pamiętać
, że nawet jeżeli nabywcy nie zależy na przyszłym championie to chyba
warto , aby nasz pies przypominał zarówno eksterierowo jak i psychicznie
psa , ktorego sobie wymarzyliśmy , a na dodatek żeby był zdrowy . (...)
|